(Perspektywa Zayn'a)
Zaproszono nas do jakiegoś programu żebyśmy udzielili wywiadu, jak nam idzie praca nad nowym krążkiem.
No właśnie nowa płyta...
Zaczęliśmy nagrywać w czerwcu ale przez cały lipiec się wstrzymaliśmy. Trzeba było w końcu wznowić nagrywanie bo premiera płyty była już w listopadzie, a pierwszej piosenki końcem września, a początkiem października. Cholera! było naprawdę mało czasu!
Usiedliśmy w studiu na sofie. Liam oczywiście trochę nakłamał o płycie, ale żaden z naszej piątki nie miał mu tego za złe. później zaczęły się pytania co do naszych związków.
-Zayn jaka jest przyczyna rozstania twojego i Peerie Edwards z Little Mix?
-Przepraszam, ale to zbyt prywatna sprawa- odpowiedziałem, bojąc się że głos mi się załamie.
-Rozumiem. A z tobą Liam, jak jest? Co to za afera z twoją dziewczyną Seleną Amity?
-Wolałbym też to zachować dla siebie i przyjaciół- odparł ciemny blondyn.
-Ona jest teraz w szpitalu, nieprawdaż?
-Tak, ale już wszystko jest w porządku. jutro ją wypisują do domu.
-Wspaniale! A ty Lou? Słyszałem plotkę że Eleanor Calder, twoja ex, przyłapała cię na zdradzie. Czy to prawda?
-Kompletne bzdury. Z nikim ją nie zdradziłem, po prostu nasze uczucie...wygasło.- skłamał Tommo.
-A co z Shipper'ami Larry'ego Stylinson'a? Wierzą iż twój związek rozpadł się z tego powodu. Jesteś może z Harry'm?
Wstrzymałem oddech.
-Pierwsze słyszę. Ja jestem heteroseksualny a Harry...jesteśmy tylko przyjaciółmi.
-Harry ostatnio się przyznałeś w jednym z wywiadów że jesteś biseksualny...
-Prawda ale mnie i Lou łączy wyłącznie przyjaźń- odpowiedział Hazza.
Prowadzący nie zauważył jak spuszcza wzrok, bo właśnie zajął się Nialler'em. Bardzo dobrze bo jak by dłużej z nim rozmawiał, wszystko by się wydało bo porostu Styles nie umiał kłamać.
Zaraz po wywiadzie pojechaliśmy do studia nagrywać po długiej przerwie. Śpiewaliśmy już dobre kilka godzin, aż przekonałem wszystkich żeby zrobić maleńką przerwę. Natychmiast poszedłem na tył studia bo z przodu było chyba z 20 fanów. Spokojnie zapaliłem papierosa i zaciągłem się przyjemnym dla moich płuc dymem.
-Wiesz że nie powinieneś palić, bo to źle wpływa na twój głos?- usłyszałem.
Zaskoczony zauważyłem blondynkę czającą się w krzakach. Z kąt do cholery wiedziała że tu będę?!
-Wiem, ale nie tak łatwo mi rzucić- odpowiedziałem.
-Rozumiem. Sama kiedyś paliłam- odparła.
-Paliłaś?!
Przecież ona nie mogła mieć więcej niż 16 lat!
-No tak..kolega mnie namówił dwa lata temu i tak jakoś mnie wciągnęło- wytłumaczyła.
-Aha...Co ty tu robisz tak w ogóle?- spytałem.
-Hmm...jak widać jestem fanką One Direction- uśmiechnęła się szeroko- Nazywam się Anne. mogłabym prosić cię o...
-...o autograf?- dokończyłem.
-No tak
-A gdzie mam się podpisać?
-Tutaj- wyszczerzyła się wskazując na bluzkę na biuście.
Wywróciłem oczami i wyciągnąłem długopis, podpisując się we wskazanym miejscu i uśmiechając się szeroko.
-Oglądałam dzisiejszy wywiad- przyznała się.
-Podobał się?
Wywiad...praktycznie wszędzie nakłamaliśmy. Co się z nami dzieje?
-Myślę że nie byliście do końca szczerzy ze wszystkim, ale w to nie wnikam- odparła.
Wzruszyłem ramionami
-Gdybyśmy o wszystkim mówili dziennikarzom, nie mielibyśmy życia- westchnąłem.
-Dziennikarzom tak, ale my Directioners domyślamy się więcej niż jesteście świadomi.
-Co masz na myśli?
-Louis i Harry Muszą się lepiej kłamać żeby się całkowicie zamaskować. Bo tego na razie chcą, tak?
Otworzyłem szeroko czy z niedowierzania
-Skąd o nich wiesz?!
-Obserwacja Zayn. Po za tym...widziałam coś co nie powinnam- spuściła wzrok.
-Mogę się dowiedzieć co?
-To było, kiedy Selena miała urodziny i zrobiliście jej imprezę w domu. Jak przechodziłam obok was, to widziałam coś co nie powinnam...widziałam w oknie na piętrze calujących się Harry'ego i Lou. Hazza go rozbierał...- odpowiedziała.
-Widział to jeszcze ktoś?- spytałem zaniepokojony.
-Nie, byłem w tedy sama.
-Mogę na ciebie liczyć Anne, że się nie wygadasz?- poprosiłem.
-Czyli oni są ze sobą?!
-No...tak- ja już ich widziała w intymnej sytuacji to stwierdziłem że nie ma sensu kłamać.
-Nie ma sprawy. ja już muszę iść...
Rzuciłem peta na ziemię i przydeptałem.
-Ja zresztą też- uśmiechnąłem się do niej.
-Zayn?
-Tak?
To co zrobiła później zszokowało mnie, ale się poddałem temu...
(Perspektywa Louis'a)
Pociągłem loczka z powrotem do studia, całując ostatni raz w usta Niall nawijał coś do Liam'a, który coś pisał na telefonie, opierając się o ścianę. Zayn'a nie było.
-A gdzie Malik?
-Poszedł zapalić- odparł Nialler.
-Żal mi go po tej akcji z Pezz...- powiedział ledwo Hazz, a w drzwiach pokazał się rozczochrany i lekko zarumieniony mulat.
-A tobie co się stało?!- zawołałem zaskoczony.
-No...Ten...tego..- Zayn wyraźnie się zmieszał.
-Napadła cię jakaś fanka czy coś?- zachichotał Nialler.
-Nie do końca- mruknął.
-Co?!- tą odpowiedzią w końcu zwrócił uwagę Liam'a- coś ty robił?!
-Yyy...no poszedłem zapalić no i w krzakach czaił się jedna z fanek...No więc ucięliśmy sobie pogawędkę Chłopaki, ona was widziała w intymnej sytuacji!- zwrócił się do mnie i zielonookiego.
-O kurwa...to teraz się wszyscy dowiedzą!- odezwał się Harry.
-Nikomu nie powie- zapewnił Malik.
-A skąd wiesz?- zaśmiał się nerwowo Harry.
-No bo...po prostu wiem- odwrócił wzrok.
-Co masz na myśli mówiąc że 'prawie' się na ciebie rzuciła?- spytałem przeczuwając odpowiedź.
-No więc...był pocałunek z jej inicjatywy- zarumienił się lekko.
-A ty tak po prostu się dałeś?- zdziwił się Niall.
-No ten...tego...śliczna była- zaczął się bawić swoimi palcami.
-No nie do wiary! Ten "Zayn Malik" stwierdził że 'podoba mu się jedna z fanek!- zawołał Liam.
-Co w tym dziwnego?- zdziwił się Malik- Selena też była naszą fanką.
-I nadal jest.- wyszczerzył się Payne- ale ty stwierdziłeś że fanki są zbyt 'szalone' żeby się z którąś umówić.
-Ale ona była inna. Nie licząc tego czajenia się w krzakach...- wytłumaczył.
-A masz chociaż jej numer?- spytałem poruszając brwiami.
-Louis! przecież mnie znasz! Nie przepuścił bym takiej okazji- wyszczerzył się.
_________________________________________________________________
No i jak obiecałam, dodałam rozdział, gdy tylko pojawiły się 4 komentarze ;) Następny już dodam normalnie za dwa tygodnie w sobotę, ale MUSI BYĆ 6 KOMENTARZY!!
Przed nami tylko ostatni rozdział i epilog tej powieści, później myślę zrobić miesięczną przerwę i zacząć dodawać opowieść o Ziall'u, która mam nadzieję że się spodoba tak jak ta :D
Po prawej stronie bloga jest ankieta. była bym wdzięczna gdybyście zagłosowali :)
w no to do następnego!
Pozdrawiam Payne'owa <3 p="">
3>



2 komentarze:
Kocham to opowiadanie<3..dodawaj szybko kolejny rozdział,bo nie mogę się doczekać:D...przy okazji,zapraszam też do mnie:) http://unusuallovefromlondon.blogspot.com/
Poświęciłam temu opowiadaniu godzinkę i kilka minut,podoba mi się ; ) Bardzo szybko i fajnie się czyta ; ) Jestem ciekawa kolejnego rozdziału ; )
Prześlij komentarz