(Perspektywa Liam’a)
Zwabiony krzykiem
Malika, wyszedłem z Seleną na korytarz. To co zobaczyłem było przekomiczne.
Zayn, przewiązany
był w pasie tylko ręcznikiem, który próbował utrzymać za wszelką cenę, biegając
po całym domu za Louis’em , który chichotał z za farbionych ust i zębów mulata
na niebiesko.
-Tomlinson!!! Nie
żyjesz!!!- wrzasnął o mało nie zderzając się z drzwiami, które w tym samym
Momocie zamknął Tommo.
Śmiejąc się z tej
sceny oparłem się plecami o ścianę, a Sel chwyciła się za mój bark, żeby
utrzymać równowagę, stojąc na jednej nodze.
Nagle do głowy
przyszedł mi pomysł, jak bym mógł zemścić się na Niall’u. Uśmiechnąłem się
szatańsko co zauważyła Sel.
-Liam co ty
kombinujesz…?-spytała.
-Nic takiego…szkoda
że nie zobaczysz jutro jak będzie wyglądać Nialler-odpowiedziałem szczerząc
się.
-Z czym to będzie
wspólnego?- dopytywała się zaciekawiona.
-Nie wiem czy ci
wyjawić- drażniłem się z nią.
-No powiedz!- popatrzyła
na mnie oczami kota ze Shrek’a.
-To coś ma wspólnego
z malowaniem- odpowiedziałem.
-Już się domyślam.
Przyślij mi zdjęcie o wszystkim- uśmiechnęła o czym zaproponowała-pożyczyć ci
kosmetyki?
-O! Właśnie,
przydadzą się- przytaknąłem czochrając jej włosy.
-Ej!- zawołała
odsuwając się.
-No co?- spytałem
niewinnie
-Jedziemy?- zawołał
Hazz schodząc na dół.
-Jasne, tylko daleka
d niego! Nie mam zamiaru wyrywać sobie z włosów kołtunów!- powiedziała Selena,
pokazując mi język.
-O ty!- zawołałem i
zacząłem ją łaskotać.
-Hahahahaha!
Przestań! Hahahahaha!- zaczęła krzyczeć, próbując uciekać na jednej nodze.
Schowała się za
Harry’m.
-Harry! Ratuj!- poprosiła.
-Liam ładnie tak
dokuczać bezbronnemu?- odparł Loczek.
-Tak tylko ci się
wydaje że jest bezbronna- zmrużyłem oczy-a później znienacka zaatakuje tymi
swoimi paznokciami!
-Aaa! To zmienia stać
rzeczy- udał przerażenie i odskoczył w bok, odsłaniając dziewczynę.
-Ej! Ja mam szwy na
stopie!- odparła.
Zacząłem się do niej zbliżać uśmiechając się łobuzersko.
-Liam! Jak możesz?!
Zdradzasz mnie?
Z nikąd pojawił się
Zayn, ramieniem taczając moją głowę dobierając się do moich włosów.
-Dzięki Zayn za
uratowanie- powiedziała Selena śmiejąc się
-Nie ma sprawy-
odparł Mulat puszczając mnie, po chwili przybijając piątkę z Sel.
Wychodząc zabraliśmy
ze sobą Malika, który wychodząc zarzucił mi na ramię rękę szczerząc się. Uśmiechając
się szeroko chwyciłem go w pasie. Wygłupiając się doszliśmy do auta Hazzy i o
chwili zatrzymaliśmy się przed domem Seleny Amity.
(Perspektywa Harry’ego)
Zaparkowałem
samochód tuż przy krawężniku i zgasiłem silnik..
Zayn i Liam dalej
się wygłupiali udając że są parą. Tu Liam złamał Zayn’a za kolano tu zaś udawali
że się całują. Ich żarty przypomniały mi że ja sam przed kilkunastoma minutami
całowałem się z Lou i to drugi raz. To było dziwne…Kocham Louisa a z drugiej
strony podobają mi się nadal dziewczyny. I co o tym myśleć? Tommo był jedynym niezwykłym
wyjątkiem..
Z przemyśleń wyrwał
mnie głos przyjaciółki Liam’a
-Wychodzi na to że
mamy nie ma jeszcze w domu.
-To chyba dobrze nie
zawali cię od razu pytaniami na temat nogi-odpowiedziałem.
-Zawsze nic nie
wiadomo-odparła.
-Pomóc ci? Bo widzę
że Li jest nieco zajęty- zaśmiałem się zerkając do tyłu.
-Dam radę. Przecież nie jestem jakoś ciężko
ranna-uśmiechnęła się i zaczęła otwierać drzwi.
-Może jednak?
-No dobra, skoro tak
nalegasz...- zgodziła się, a ja błyskawicznie okrążyłem auto i pomogłem jej
wysiąść.
Ruszyliśmy do domu,
a za ten czas Liam oswobodził się z uścisków Zayn’a i dołączył do nas.
-Wejdziecie na chwilę
do środka?- zaproponowała Selena.
-Jasne- odpowiedział
Liam.
-Zayn! Krzyknąłem i
gestem zacząłem wołać Malika.
Gdy tylko weszliśmy
do środka poczułem się jaku siebie w domu .Przystanąłem na chwilkę wdychając zapachy
starych mebli do płuc.
-Coś nie tak?- spytał
Zayn.
Selena i Liam
znikli w kuchni, zostawiając nas samych na korytarzu.
-Po prostu zdałem
sobie sprawę jak dawno nie byłem w domu i jak bardzo tęsknię za nimi-
przyznałem się.
-Zawsze możesz jechać
do
Holmes Chanel- odarł przyjaciel.
-Wiem, zadzwonię
później do mamy-powiedziałem uśmiechając się do niego ciepło.
Po chwili
dołączyliśmy do Liam’a i Sel.
(Perspektywa Seleny)
30 mn później
Usiadłam przy stole
podając ukradkiem kosmetyczkę Payne’owi, dając mu znak że ma oddać ją jak
najszybciej. Nasze palce przez chwilę styknęły się przez co przeszedł mnie przyjemny
dreszcz. Zerknęłam na niego a on uśmiechnął się ciepło. Zarumieniłam się lekko,
odwracając szybko wzrok.
Zayn i Harry nic
nie zauważyli byli zbyt zajęci rozmową by coś zauważyć nagle usłyszałam dźwięk
przekręcającego się zamka w drzwiach, rzez co zerwałam się na równe nogi czego pożałowałam,
bo zapomniałam o szwach. Opadłam spowrotem na krzesło chwytając się za stopę i
krzywiąc się. Chwilę później do kuchni weszła mama z obcym facetem.
-Kto to jest?!-
zawołałyśmy równocześnie
-Selena... to mój
nowy partner Tom-powiedziała pierwsza
-Partner? – zdziwiłam
się.
-Mamy zamiar się pobrać...-dodała
niepewna mojej reakcji.
Odebrało mi mowę
-Sel to my może już
pójdziemy- odezwał się Zayn wstając.
Dalej stałam oparta
o stół, jak posąg.
-Selena? Jesteś z
nami?- tym razem to Liam wstał i pomachał mi ręką przed oczami.
-Tak...jasne...-wydusiłam z siebie w końcu powoli.
-Jak się pożegnasz to
pogadamy-mruknęła do mnie mama znikając w salonie ze swoim „narzeczonym”
Przy pomocy kul poszłam
z chłopakami na ganek.
-Wszystko w porządku?-
spytał niepewnie Harry.
-Jestem tylko w
szoku- odpowiedziałam.
-W cale ci się nie
dziwię. Z twojej miny wnioskuję że wcześniej faceta nie widziałaś na oczy?-spytał
Zayn.
-To dobrze
wnioskujesz....ale dlaczego dzisiaj i to nagle?- zadałam pytanie retoryczne
Liam przyglądał mi się
z troską. Czy on zawsze się tak zachowuje w stosunku do przyjaciół? I teraz jak
odchodził, tak bardzo chciałam byś w jego ramionach...Wychodziło na to że naprawdę
zakochałam się w wokaliście 1D.
(Perspektywa Liam’a)
Otwierałem już
drzwi do auta kiedy zwróciłem się do Loczka.
-Harry, ja...za chwilę
zwariuję!
Czułem że gdy przy
mnie nie ma Sel, ogarnia mnie osamotnienie mimo że jestem wśród ludzi i czułem
dziwną pustkę w sercu.
-To na co czekasz? Biegnij do niej i ją
pocałuj!- Harry chyba już od dawna się domyślał
-A jeśli
ona...-zacząłem
-Nie będziesz pewny
dopóki tego nie zrobisz- ponaglił mnie.
Obróciłem się na pięcie
i biegłem spowrotem na ganek. Nie czekając aż coś powie przysiągłem ją do
siebie i pocałowałem namiętnie. Chciałem aby ta chwila trwała wiecznie. Po chwili
jednak powoli odsunąłem się od niej, by zobaczyć jej reakcję. Zobaczyłem duże zielone
oczy przepełnione radością, później usłyszałem: „pocałuj mnie jeszcze raz!” wykonałem
prośbę a kiedy nasze usta znowu się spotkały pomyślałem że dawno nie czułem
takiej euforii jak teraz...
Kilkanaście minut
później siedziałem w aucie Hazzy z opartym czołem o szybę.
-Liam? Jesteś jeszcze
z nami?- usłyszałem rozbawiony głos Zayna.
-Yhym- mruknąłem.
-No, Zayn, będziesz
się musiał teraz odzieli Liaśem z Seleną- zażartował Harry
-Nigdy! On jest mój!-
odpowiedział, obejmując mnie mocno od tyłu razem z fotelem.
-Zayn, chcesz mnie
połamać?- zawołałem próbując rozluźnić uścisk na próżno.
-A może tak stworzycie
idealny trójkącik? Ty+Liam+Sel?- zaproponował Hazz- uroczo razem wyglądacie- poruszał
brwiami.
Zachichotałem. Jak
zwykle zboczony Harry.
-Niee...nie ma już w
nazwie „Ziam”- odparł Malik puszczając mnie
Spojrzałem na niego
pytająco
-No weź nie gadaj że
nie słyszałeś o „Ziam’ie”! To nasza nazwa romansu wymyślona przez fanów...naprawdę
o tym nie słyszałeś?!- zdziwił się.
-Za dużo na
Internecie to ja nie siedzę, nie jestem na bieżąco...ale podoba mi się ta nazwa
„Ziam”
-Coś na styl Larry’ego
Stylinson’a- dodał mulat.
-Myślisz że Harry’ego
i Lou da się przebić?- wyszczerzyłem się.
Hazz nagle się
zarumienił czego nie zauważył Zayn.
-Czy ja o czymś...nie
wiem? -spytałem powoli
-Co...? Nie... skąd...-odpowiedział
twardo patrząc przed siebie.
Już miałem coś
dodać kiedy Harry wykonał nagły zwrot kierownicą, w ostatniej chwili omijając
auto, które wymusiło pierwszeństwo z bocznej uliczki. Wpadliśmy w poślisk, a
później usłyszałem huk i poczułem silne uderzenie następnie nastała ciemność...
________________________________________
Sorry że tak późno ale problem z kompem i do tego mama mi zabrała klawiaturę ( nie pytajcie dla czego) ;) no więc dodałam już olejny rozdział ;D przepraszam za wszystkie błędy w tekście i mam nadzieję że się podobała jak reszta rozdziałów :)
Baaaardzo dziękuję za te liczne wejścia od początku września ( a dobija już do 600-set wejść!) ta się cieszę że chciałabym was wszystkich wyściskać. Dla mnie to wiele znaczy ;D i oczywiście dziękuję za wszelkie komentarze ;D No więc stwierdziłam że zaniżam spowrotem do 4 komentarzy pod rozdziałem bo jakoś wyciągnąć nie mogliście :) to do kolejnego wpisu który jak przypominam pojawi się za dwa tygodnie ( jeżeli będą komentarze!)
Jak by miał ktoś jakieś pytania to kontakt ze mną przez Twitter: https://twitter.com/Renka1D
Jak ja uwielbiam wracać do tych chwil chłopaków w x-factorze ;D




4 komentarze:
Super rozdział :) czekam na nn xoxo
Super rozdział, kiedy next? Asia
Rozdział jak poprzednie super :) Mam nadzieję, że już niedługo donasz nexta xx Ada
Kiedy nn? Czekam z niecierpliwością :) Julia
Prześlij komentarz