sobota, 15 września 2012

rozdział VI


 (Perspektywa Liam’a)

   Po tym przypadkowym pocałunku ,wszystko zaczęło dziać się szybko. Zanim się obejrzałem, całowałem Sel. To było dziwne, ale miłe. Nie do opisania.
   Włożyłem w jej długie włosy rękę, a drugą objąłem ją w tali. Dziewczyna zarzuciła mi swoje ręce na mój kark, odwzajemniając pocałunki .Nagle otworzyły się drzwi frontowe.
 -Selena?!- zawołała jakaś kobieta.
   Odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni
 -Ja...- zacięła się Selena.
 -Lepiej idź już- powiedziałem cicho.
   Prawie nie zauważalnie kiwnęła głową i odeszła odwracając się dopiero przy drzwiach, pomachała mi ręką i zamkła drzwi. Odchodząc usłyszałem podniesiony głos jej matki. Wciąż nie wierząc w to co przed chwilą się stało dotknąłem warg, czując na nich wciąż ostatni pocałunek Seleny. Nie wiedziałem co myśleć. Jeszcze wczoraj w nocy upiłem się po zerwaniu z Danielle, a przed chwilą całowałem się z Seleną Amity. Nawet nie zauważyłem kiedy znalazłem się przy moim domu.

(Perspektywa Louis’a )

   Wychodziłem właśnie z kuchni z talerzem kanapek dla mnie i Hazzy, kiedy do domu wszedł Liam.
 -I co? Mówiłeś coś matce Sel o napadzie?- spytałem na chwilę przystając przed schodami.
 -Co? Pytałeś o coś?- spytał lekko zamyślony.
 -Zresztą już nic- odparłem kierując się do sypialni mojej i Harry’ego.
   Wszedłem do środka, zastając loczka w samej bieliźnie na łóżku, który oglądał jakiś film na plaźmie.
 -Przyniosłem kanapki-odezwałem się siadając obok niego i kładąc talerz na kolanach.
 -Dzięki- odparł, biorąc jedną.
 -Harry...zaczynam się martwić o tego naszego tatusia
 -A co znowu?- spytał zerkając na mnie.
 -Od rana się z nim nie da gadać…jeszcze nie dawno chodził taki szczęśliwy, rozgadany i żartował. A teraz? Ran chodził całkowicie przybity, cichy i zamyślony. A teraz kiedy się na niego natknąłem kiedy wrócił, nie kontaktował. Co o tym myślisz?- odpowiedziałem.
 -Nie mam pojęcia…pogadam z nim na ten temat jutro-zapewnił.
 -Wiedziałem że mogę na ciebie liczyć- uśmiechnąłem się.
 -Drobiazg- odparł i objął mnie ramieniem – a tak z innej beczki, to co myślisz o tej Selenie Amity?
 -Jest na czym oko zawiesić- wyszczerzyłem się
 -I za to cię uwielbiam Lou! Ten sam gust!- zawołał i zmierzwił mi włosy, co się skończyło szturchaniem, łaskotaniem i  śmiechem.

(Perspektywa Harry’ego)

   Obudziłem się dość wcześnie. Wstając musiałem „przestawić” stopę Louis’a, która znalazła się tuż przy mojej twarzy. Wymyłem się do kuchci gdzie zastałem Liam’a z głową opartą o stół. Przed nim stała szklanka z nie dopitym sokiem pomarańczowym. Wyglądało że spał w najlepsze z uśmiechem na ustach. Usiadłem po cichu obok na stołku i sięgłem po poranną gazetę, zapewne przyniesioną wcześniej przez Liam’a. przyjaciel ostatnio bardzo wcześnie stawał. Na pierwszej stronie od razu zobaczyłem nagłówek „Wolni czy zajęci? Tylko u nas cała prawda!” a pod tym zdjęcie moje i Niall’a. nie powiem, zaciekawił mnie ten artykuł. Po chwili znalazłem stronę i zacząłem czytać:

                         Niall Horan
 Najwięksi fani „One Direction” od dawna wiedzą o sprawie Niall’a
 i Demi Lovato. Raz mówią że są razem, a raz twierdzą że są tylko
 przyjaciółmi. Związek Niall’a i Demi to prawdziwa zagadka, tym
 Bardziej że na horyzoncie znalazła się inna dziewczyna z rodzinnej
 Miejscowości wokalisty- Ali McGinley (17 l.). Chodzi pogłoska że też się spotykają. Więc na razie nie wiadomo z kim się spotyka Niall Horan.

                          Harry Styles
Z tego co wiemy Harry flirtuje z wieloma dziewczynami na raz (na raz? Chyba się tak nie da), ale wciąż nie związał się z żadną na stałe, chodź nie może się
Odgonić od adoratorek. W końcu to największe ciacho w zespole zdaniem dziewczyn!

   Co do Niall’a to same steki bzdur. Z nikim się nie spotyka i jest tak samo wolny jak ja. A co do artykuł o mnie, to ostatnie zdanie nawet mi się spodobało. Już miałem zamknąć gazetę kiedy moją uwagę przykuł dolny prawy róg.

                  Z ostatniej chwili!
Wczoraj widziano wściekłego Liam’a Payne wybiegającego z własnego domu. Nie
Wiadomo gdzie się udał ale następnego dnia Danielle Peazer całowała się z nie jakim Rufusem Collinsem który na co dzień jest zwykłym dwudziestopięciolatkiem z Londynu.
Czy Danielle zdradza słynnego wokalistę z „One Direction”? Czy ta wściekła mina Payne wybiegającego z domu ma coś wspólnego z tą sprawą i się rozstali? Wychodzi więc na razie na to że Liam jest już singlem.

 -Hieny!- powiedziałem głośno zapominając o śpiącym przyjacielu.
   Liam zerwał się i rozejrzał do okoła zdezorientowany.
 -Coś się stało?- zawołał.
 -Sorry, nie chciałem się obudzić. To przez ten artykuł o ciebie i Danielle- uspokoiłem go rozkładając przed nim gazetę z tym artykułem.-patrz na prawy dolny róg strony.- dodałem.
 -Wiedziałem że się dowiedzą, ale nie sądziłem że tak szybko- mruknął kiedy przeczytał.
 -Danielle i ten cały typek…
 -To prawda.-odparł- widziałem ich wracając ze sklepu.
 -a to suka z niej! Udała to całe przedstawienie z kłótnią, żebyś myślał że to twoja wina! –oburzyłem się- ona to zaplanowała!
 -Nie mów tak. Faktycznie ostatnio nie miałem dla niej czasu…-zaczął.
 -Ty chyba żartujesz! Liam! ONA CHCIAŁA ŻEBYŚ MYŚLAŁ ŻE TO TWOJA WINA!- zawołałem próbując mu to wyoślić.
   Lou miał rację. Źle z nim było.
 -Ona by czegoś takiego nigdy nie zrobiła- upierał się.
 -Ale zrobiła. Liam, zawsze byłeś najmądrzejszy z naszej piątki. Chyba nie masz zamiaru byś taki głupi jak Louis z powodu Eleonor?!- rzuciłem zdenerwowany.
 -Sam już nie wiem…- jęknął.
 -Harry nie spodziewałem się po tobie że obrazisz mnie i El- nagle z nikąd pojawił się w drzwiach Lou.
   Ze wściekłością i bólem wymalowanym na twarzy wybiegł z kuchni. Wszystko słyszał…
 -Louis, to nie tak! – zawołałem za nim sfrustrowany zaistniałą sytuacją.
   Zerwałem się z miejsca i już miałem pobiec za nim kiedy zatrzymałem się w drzwiach zwróciłem się do Liam’a.
 -A z tobą dokończę później- oświadczyłem i ruszyłem jak najszybciej na piętro za Tommo.


              ____________________________________________________________

ten rozdział już jest najnowszy ;) proszę o szczere komentarze.za wszystkie błędy bardzo przepraszam. Dodam rozdział dzisiaj jeszcze jeden ze względu na niedawno obchodzone moje 17 urodziny ;)



1 komentarz:

Unknown pisze...

.... Slicznie nie ma co ... Pieknie jak zawsze.. :*