(Perspektywa Liam’a)
Po bezsensownym gapieniu
się w jeden punkt i rozmyślaniu nad wszystkimi zdarzeniami które Sty się w
ciągu trzech dni, ruszyłem do swojego pokoju, po drodze mijając Loczka który
siedział już od dwóch godzin pod drzwiami pokoju swojego i Louis’a.
Prawie usiadłem na łóżku
z laptopem na kolanach kiedy zadzwonił mój telefon. Nie zapisany numer.
-Hallo?
-Liam…musimy pogadać
na temat wczorajszych wydarzeń.
-Sel?- spytałem
niepewnie.
-Tak-odpowiedziała-
Liam…ten wczorajszy pocałunek…ten ruch był trochę nie przemyślany…
-Też tak uważam… to
się stało zbyt szybko. Znamy się ledwo tydzień-przyznałem jej rację.
-O, świetnie- westchnęła
– to co? Zapominamy o wczorajszym pocałunku?
-Ok., pocałunek znika
z naszej pamięci- zgodziłem się.- a tak swoją drogą czemu się nie spotkamy?
-Dobrze że mi
przypomniałeś. Mama prosiła żeby przekazać tobie i Zayn’owi podziękowanie za to
że pomogliście mi z tymi facetami, a mnie uziemiła na tydzień- powiedziała
smutno.
-A jak tam twój nos? Goi
się?- zmieniłem temat.
-Trochę boli ale jest
ok. Dziękuję-odparła.
-Słuchaj…co myślisz o
Eleonor Calder?- wypaliłem.
-O Eleonor? -upewniła
się.
-Tylko szczerze-
poprosiłem.
-Ale to zostanie
między nami?
-Jasne, nie pisnę
słówka- zapewniłem.
-No więc moim zdaniem,
z tego co widzę ,ona wykorzystuje Louis’a ,chce żeby jej wszystko kupował. Ale tylko
tyle mogę powiedzieć bo jej raczej nie znam, tylko to wnioskuje po zdjęciach i
tego typu rzeczach- stwierdziła.
-Harry też tak uważa.
Dlatego dzisiaj pokłócił się z Lou…Louis jest wściekły że obraził Eleonor i
teraz go nie wpuszcza do pokoju-mruknąłem.
-To nie dobrze. A ty
co o niej myślisz?- spytała
-W sumie nigdy się
nad tym nie zastanawiałem-powiedziałem.
-A ty jak się czujesz
po zerwaniu z Dan?- spytała z troską w głosie.
-Całkiem dobrze-
skłamałem
-Liam…[przepraszam ale
muszę kończyć bo moja mama idzie-odparła szybko-pa!
-Cześć- rozłączyłem
się.
Zalogowałem się na
twitter’a i od razu wysłałem twetta:
„Ciężki
dzisiaj dzień”
Odpowiedzi jakie
przyszły, zamurowały mnie…
(Perspektywa Louis’a)
Nie mogąc wytrzymać
jęków Hazzy zza drzwi, otworzyłem je szeroko, co się skończyło głową Harry’ego na moich stopach.
-Co ty chcesz
tłumaczyć?! Obraziłeś mnie i El! Prawdziwy przyjaciel tak nie postępuje!-
warknąłem.
-Zgadza się, ale
nieliczna część przyjaciół powie ci wprost o takiej dziewczynie jak Eleonor!-
odpyskował, wstając
-Co masz na myśli?!-
spytałem.
-To że ona cię
wykorzystuje At ty tego nie widzisz! Traktuje cię jak maszynę do robienia pieniędzy- odparł.
-Wcale nie!-
zaprzeczyłem gwałtownie.
Loczek zamknął
drzwi na klucz i zbliżył się do mnie.
-Lou, zrozum…martwię
się o ciebie. Nie mogę patrzeć już na to co ona z tobą robi. Nie jesteś mi
obojętny- wytłumaczył błagalnie, muskając mój policzek opuszkami..
-Harry ja...
-Po prostu nie mogę
bez ciebie żyć .Ona nas od siebie oddala-ciągnął- i nie wiem czy wiesz ale mnie
to rani…
-Nie mów tak…ona nie
robi tego umyślnie- powiedziałem powoli.
-Tommo, ja cię…kocham.
Bardziej niż ciebie Eleanor. Ale nie wiem czy to w ogóle coś dla ciebie znaczy…-wyznał.
-To nie tak…-urwałem.
Nie wiedziałem co
powiedzieć. Staliśmy jeszcze tak chwilkę, aż w końcu przytuliliśmy się mocno,
jak jeszcze nigdy.
-Harry ja też cię
kocham-powiedziałem cicho.
Po chwili nasze
usta się spotkały po raz pierwszy. I powiem że to nawet miłe uczucie, ten
pocałunek był lepszy od Eleonor. Hazza wpił się w moje usta, przyciągając mnie
bliżej.ręką którą trzymał mnie w pasie. Zaczęliśmy się cofać aż natknąłem się
nogami na łóżko któregoś z nas i runąłem na pościel, a za mną Loczek, dalej się
całując kiedy ktoś zapukał do drzwi.
-Louis? To ja Eleonor-
odezwała się moja dziewczyna zza drzwi.
-Chwileczkę, już idę-
odpowiedziałem odsuwając od Harry’ego.
Otworzyłem drzwi,
witając się z El pocałunkiem, świadomy że wszystko widzi Loczek.
-Lou kochanie, masz
ochotę iść na miasto?- spytała uśmiechając się słodko.
-nie mam nic
przeciwko, tylko wezmę portfel- odparłem.
Wychodząc z pokoju,
napotkałem smutne spojrzenie Styles’a.
Kierując się do
centrum handlowego z Eleonor, którą trzymałem za rękę, rozmyślałem nad słowami
przyjaciela.
(Perspektywa Zayn’a)
Powoli zacząłem się
zbierać w sobie, by w końcu ułożyć
fryzurę i wyjść do fanów, którzy wytrwale od rana stali pod naszym domem.
-Zayn widziałeś Lou?-
do pokoju wpadł Niall.
-Słyszałem Eleonor ,może
razem gdzieś wyszli-powiedziałem.
-dobra,
dzięki-odparł.
Już miał wyjść
kiedy odwrócił się do mnie.
-Wybierasz się
gdzieś?- spytał.
-Ujarzmić fanki przed
domem- wyszczerzyłem się.
-Aha- puścił do mnie
oczko- ale żeby coś zostawiły dla mnie z ciebie- zażartował.
I wyszedł.
Kilkadziesiąt minut
później, schodząc na dół, z pokoju wypadł Nialler, skręcając w moją stronę.
Zmieniłem zdanie! Idę
z tobą!- krzyknął mijając mnie i
zbiegając do werandy, by ubrać buty.
Schodząc swoim
tempem po schodach, zacząłem się zastanawiać co skłoniło Irlandczyka do zmiany
zdania, kiedy ze swojego pokoju wypadł Liam.
-Horaaaan!!! Coś ty
nagadał o mnie na twitcam’ie?! -wrzasnął z furią.
Niall tylko
wzruszył ramionami i popatrzył na niego z miną niewiniątka. Payne ruszył w jego
stronę rozjuszony, ale nic nie mógł zrobić bo blondyn, wypadł na zewnątrz z
radością wpadając w ramiona fanów.
Dusząc się ze
śmiechu, poszedłem w jego ślady i już po chwili robiłem sobie zdjęcia z
fankami, rozdawałem autografy i gawędziłem z nimi, zastanawiając się jak Lou i
El udało się przejść bez szwanku przez taką ilość fanów.
(Perspektywa Liam’a)
Wracając do pokoju
obmyślałem plan zemsty na Nialler. Otworzyłem okno, przyglądając się jak Zayn i
Niall są otaczani fanami. Po chwili do pokoju wszedł Hazza.
-Co robisz?- spytał.
-obmyślam zemstę na
blondyna- odparłem- przez niego dostaje dziwne tweety od fanek-poskarżyłem się.
-Aaa, to dlatego tak
wrzeszczałeś- zaśmiał się.
-tchórz, uciekł do
fanek-dodałem.
- Więc wracasz do
siebie? -zawołał zadowolony.
-chyba tak- mruknąłem.
-O, świetnie! Idę ucałować Niall’a. –powiedziałem
szczerząc się- i pomyśleć że wystarczyło cię wkurzyć…
W tym samym
momencie rozległ się pisk fanek ,które nas zauważyły i zaczęły machać do nas
jak opętane.
-Chodźmy je uciszyć
bo za chwilę sąsiedzi policję będą wzywać –powiedział Styles poruszając
zabawnie brwiami.
Wywróciłem oczami i zacząłem
się śmiać, schodząc z Loczkiem na dół_________________________________________________
Witam! widzę że od ostatniego wpisu nawet dużo było wejść.
po pierwsze: Jak widać w dzisiejszym wpisie dodałam troszeczkę "Larry'ego Stylinson'a"
Po drugie: krążą plotki że Liam Payne i Danielle Peazer ze sobą zerwali.Nie jest to do końca pewne ale wszystko wskazuje że to prawda....szkoda byli taką piękną parą :/
Trochę dziwne bo w moim opowiadaniu Dan zrywa z Liamem, ale to nie znaczy że coś do nich mam.wręcz przeciwnie.
po trzecie: zauważyłam że nie ma żadnych komentarzy:/ zdecydowałam więc że może dopiero po 4 komentarzach dodam następną notkę. Myślę że dacie radę;D
a zatem do następnego wpisu! ;)
z nowego teledysku piosenki "Live While We're Young";D
Liam na nowej sesi


7 komentarzy:
Boskie genialne pro.. :* @isntshelovel
Dodaj nowy!! Już się nie mogę doczekać!! Zapraszam do mnie:
http://fromthemomentimetyoueverythingchanged.blogspot.com/?m=1 również blog o Liamie :) jeśli znajdziesz czas to wpadnij xx
Sorry, ale dopiero teraz znalazłam twojego bloga. Jest świetny i nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Dodawaj! xx
Mam pytanie, dlaczego anonimowi nie mogą dodawać komentarzy? Może dlatego nikt nie komentuje... to taka sugestia :)
Przyłączam się do pytania wyżej...
Kiedy dodasz kolejny rozdział? Bo już się niecierpliwie :/
Dodałabym komentarz wcześniej, ale nie miałam konta, a jako anonim się nie da dodać komcia, dlatego piszę dopiero teraz...
To zdaje się 4 komentarz :) dodawaj nn :*
Z tego co widzę są już 4 komcie, więc dodawaj!! Ileż można czekać? Ja jestem uzależniona od pisania swojego bloga i nie mogłabym tak długo nic nie dodawać! Ani czytać, więc jak dodasz to napisz do mnie na tt jeśli możesz: @Love_Paula1D xx
Sorki nie zauważyłam z tymi komentarzami ale już można dodawać jako anonimowi ;D dodam jutro na 100% bo wcześniej nie dam rady ;)
O widzisz ja juz to.skomentowalam !! :3
Prześlij komentarz